Operacja usunięcia tarczycy - jak to wygląda?


Pierwszy raz operacyjne usunięcie całej tarczycy, czyli tyreoidektomię wykonał w 1880 roku frankfurcki chirurg Ludwig Rehn. Obecnie zabieg ten jest bardzo często wykonywany, przy czym jest również jednym z najbezpieczniejszych zabiegów i nie zagraża życiu pacjenta. Powikłania występują bardzo rzadko, ich odsetek wynosi około 2-3%.

Operacje wycięcia tarczycy można podzielić na trzy typy:

  • tyreoidektomię - gdzie usuwana jest cała tarczyca. Stosuje się ją w przypadku wykrycia u pacjenta raka tarczycy bądź niezłośliwego wola.
  • hemityreoidektomia - usuwany jest tylko jeden płat z węziną.
  • strumektomia częściowe usunięcie tarczycy, z pozostawieniem aktywnych fragmentów tego gruczołu.
Dwa ostatnie zabiegi stosowane są czasami przy stwierdzeniu zapalenia tarczycy (np. w czasie przebiegu choroby Hashimoto) lub w przypadku dużej nadczynności.


Jak przygotować się do zabiegu?

Operacja nie wymaga szczególnych przygotowań ze strony pacjenta. Przed operacją lekarze wykonają serię badań, m.in.:
  • pomiar ciśnienia tętniczego
  • badanie rentgenowskie klatki piersiowej
  • EKG
  • morfologię krwi
  • badanie krwi pod względem stężenia elektrolitów
  • wskaźniki krzepnięcia krwi
  • funkcjonowanie nerek
  • poziom CRP (białka C-reaktywnego) w celu wykluczenia stanu zapalnego
  • oznaczenie poziomu hormonów tarczycy
  • ruchomość strun głosowych


Jak wygląda sama operacja?

Zabieg wykonuje się przy znieczuleniu ogólnym. Cała operacja trwa około 1-1,5 godziny. W czasie zabiegu pacjent znajduje się w pozycji leżącej, na plecach, z głową odchyloną do tyłu w celu ułatwienia dostępu do operowanego gruczołu.

Chirurg wykonuje poprzeczne nacięcie, tzw. kołnierzowe, po czym odchyla fragmenty skóry i zabezpiecza pozostałe fragmenty ciała (mięśnie, nerwy, struny głosowe). Wówczas z reguły dodatkowo ocenia, czy usunąć jedynie część tarczycy czy całość. Czasami lekarz może stwierdzić, że aby doprowadzić pacjenta do zdrowia wymagane jest również usunięcie węzłów chłonnych.

Rana po nacięciu goi się bardzo dobrze, a infekcje występują niezwykle rzadko. Jeśli u pacjenta nie występują żadne powikłania, w krótkim czasie może on wstać z łóżka i zacząć przyjmować płyny, a następnego dnia normalnie jeść. Wyjście ze szpitala następuje najwcześniej po 3 dniach, a z reguły po 4-5. Szwy zdejmuje się po tygodniu, a blizna po 8-12 tygodniach przyjmuje swoją właściwą wielkość i barwę. Często jest po prostu ledwo widoczną kreską.

Po operacji należy nadal kontrolować poziom TSH we krwi oraz inne czynniki.


Możliwe powikłania

Powikłania występują niezwykle rzadko. Do 2% przypadków zalicza się uszkodzenie strun głosowych, które objawia się tymczasową lub stałą chrypką. Jeszcze rzadszym powikłaniem jest uszkodzenie gruczołów przytarczowych, co prowadzi do nadczynności przytarczyc. W tym przypadku pacjent będzie musiał przyjmować dawki wapnia i witaminy D. Ta nadczynność może być uleczalna.


Do operacji można podejść z zaufaniem

Bardzo rzadkie powikłania, szybkość powrotu do zdrowia i nieduża blizna sprawiają, iż operacja usunięcia tarczycy jest zabiegiem bezpiecznym i należy do niego podchodzić optymistycznie.

4 komentarze:

  1. Zapraszam serdecznie do wzięcia udziału w akcji:
    http://ziola-suplementy.blogspot.com/2013/02/zdrowie-w-internecie.html

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zaraz nie skończy się dyskusja na temat tej spalonej tęczy, to trzeba będzie wezwać jakiegoś proktolog warszawa, bo mam ta cała dyskusja wejdzie tam gdzie lekarz tej specjalności będzie najbardziej potrzebny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Operacja operacją, ale nie ma ani słowa o tym czy trzeba po operacji dalej brać leki (może do końca życia). Nie pisze również o tym jak wygląda zabieg usuwania tarczycy radioaktywnym jodem i czy również trzeba brać tabletki do końca życia. Poproszę kilka słów na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.Od 3 lat mam problemy z tarczycą.Zaczęło się od nadczynności ,guzki i decyzja jod czy operacja.Po długim namyśle zdecydowałam się na jod. Miałam 3krotny jod w odstępach półrocznych.Po trzecim jodzie dostałam wytrzeszczu, Okazało się że mam GB. Mimo sterydów doustnych nie było poprawy. Długo szukałam okulisty który by mi pomógł.Kiedy wreszcie znalazłam okulistę dostałam namiary na endokryn, który przepisał mi dożylne sterydy solu medrol i wytrzeszcz w znacznym stopniu się cofnął.

    OdpowiedzUsuń